Pojęcie "last minute" jest znane chyba każdemu. Kojarzy się z tą przyjemną chwilą, kiedy w ostatniej chwili pakujemy walizki i ruszamy w podróż, korzystając z niskiej ceny i wysokich rabatów. Natomiast o tym, co to jest first minute, wie tylko część turystów. Najczęściej dlatego, że kiedy za oknem mróz, a do urlopu daleko, nawet nam nie w głowie myśli o tym, by rezerwować wyjazd na wakacje. A może jednak warto?
First minute - co to takiego?
First minute jest dokładnym przeciwieństwem ofert last minute. Kupując "firsty" nie robimy niczego na ostatnią chwilę, tylko z dużym wyprzedzeniem - najczęściej kilku miesięcy. Z tej okazji biura podróży przygotowują specjalne oferty przedsprzedażowe. Ci, którzy się pospieszą, mogą kupić wycieczki nawet kilkadziesiąt procent taniej. Dopiero potem, na kilka tygodni przed startem sezonu wakacyjnego do ofert biur podróży wchodzą ceny regularne. Oznacza to, że możemy kupić wyjazd bez zbędnego pośpiechu, a myślą o cudownych wakacjach zacząć się raczyć już w środku zimy.
Czy tylko zalety? Dlaczego warto kupować wycieczki first minute?
Wcześniejszy zakup wycieczki to dobry pomysł w przypadku niecierpliwych. Mogą dużo wcześniej snuć urlopowe plany i dokładnie się do nich przygotować. Jednak kupowanie wyjazdów wakacyjnych z dużym wyprzedzeniem ma kilka istotnych plusów również z innych względów:
● Największa dostępność wycieczek - początkowo oferty biur podróży dosłownie pękają w szwach. Decydując się na zakup wyjazdu w martwym sezonie, mamy możliwość wyboru spośród wielu kierunków, hoteli, w wyśnionych przez nas standardach. Dużo łatwiej o rezerwację pokoju z widokiem na morze lub przestronnym tarasem, przez który codziennie rano będą nas witać promienie słońca.
W stosunku do ofert last minute to ogromna różnica. W tym drugim przypadku możliwość wyboru jest bardzo ograniczona i w zasadzie musimy przyjąć po prostu to, co zostało. Istotny jest również termin wylotu. Rezerwując first minute, mamy możliwość wyboru niemal dowolnej daty wyjazdu i łatwo to dopasować do terminu zaplanowanego w pracy urlopu. Szykując się na last minute, musimy praktycznie czekać na spakowanych walizkach.
● Niska cena - rezerwacja wycieczki z wyprzedzeniem to dużo niższa cena. Kupujemy ją zanim sezon w ogóle wystartuje i z tej okazji biuro podróży wykonuje w naszą stronę ukłon, proponując preferencyjne warunki. W tym przypadku oferty first minute i last minute mają ze sobą wiele wspólnego. W jednym i drugim przypadku za wymarzone wakacje będziemy mogli zapłacić trochę mniej i otrzymać wysokie rabaty.
● Marzenia za 5% ceny - wakacje first minute rezerwujemy już na kilka miesięcy przed wylotem, ale to wcale nie oznacza, że od razu musimy dysponować pełną sumą, którą należy za nie zapłacić. Biura podróży zazwyczaj wymagają zaledwie kilku procent wartości całego wyjazdu jako zaliczki. Resztę możemy uregulować tuż przed urlopem. Dzięki temu mamy więcej czasu na odłożenie pieniędzy na ten cel i rozsądne upchnięcie wakacji w domowym budżecie.
● Bonusy i dodatki - organizatorzy wycieczek w okresie jesienno-zimowym najczęściej notują znaczne spadki zainteresowania. Nic więc dziwnego, że - aby przyciągnąć klienta - przygotowują specjalne pakiety promocji. Dzięki temu możemy zgarnąć kilka przyzwoitych bonusów, które dodatkowo pozwolą zaoszczędzić. Bardzo często w cenie wcześniejszej rezerwacji mamy możliwość wyboru miejscówki w samolocie. Zyskujemy dzięki temu pewność, że np. nie zostaniemy rozdzieleni z grupą osób, które lecą z nami.
Na liście ulubionych gratisów często znajdują się też darmowe ubezpieczenia lub ogromne zniżki na pobyt dla dzieci. Czasem nawet w ramach first minute możemy kupić wycieczkę, na którą maluchy polecą całkowicie za darmo.
Wakacje first minute - czy jest się czego obawiać?
Oferty first minute to ogrom promocji, duży wybór i bardzo niskie ceny. Niezależnie od tego, czy wybieramy wakacje w Polsce, czy też wylot na dalekie wyspy - z pewnością za "firsty" zapłacimy dużo mniej. Jednak czy z zakupem wycieczki z wyprzedzeniem może się wiązać jakieś ryzyko? Niestety tak i warto to wziąć pod uwagę.
● Sytuacja na świecie - rok 2020 pokazał, że czasem nawet najdokładniejsze plany mogą lec w gruzach, ponieważ wystąpi szereg czynników, na które absolutnie nie mamy wpływu. Kupując wakacje wybieramy przeróżne kierunki - najdalsze zakątki, egzotyczne wyspy, odległe kraje. Nie mamy wpływu na to, co się wydarzy za kilka miesięcy. Kolejna epidemia, działania wojenne czy choćby niestabilna sytuacja polityczna - to wszystko jest realne.
Decydując się na last minute mamy bieżące informacje i wiemy, co w danej chwili dzieje się w miejscu, do którego lecimy. Dlatego kupując wakacje first minute płacimy tylko niewielką część jej wartości. Może się jednak okazać, że z powodu przeróżnych czynników wycieczka nie dojdzie do skutku.
● Zmiany cen - jeśli tylko biuro podróży oferuje taką opcję - warto skorzystać z bardzo przydatnej rzeczy, jaką jest gwarancja niezmienności ceny. Wakacje first minute rezerwujemy na kilka miesięcy przed wyjazdem, a w tym czasie organizatorzy będą sprzedawać ten sam wyjazd po zupełnie innej cenie. Otrzymując wraz z rezerwacją first minute gwarancję niezmienności ceny mamy pewność, że nie zaskoczą nas niemiłe informacje o dopłatach, które musimy uiścić jeszcze przed wylotem.
First czy last? Co wybrać?
Większość klientów biur podróży ma już swoje preferencje co do formy wyjazdu. Czasem last minute jest koniecznością, bo obowiązki zawodowe nie pozwalają się określić odpowiednio wcześnie co do wyjazdów wakacyjnych. Jednak jeśli na naszej liście do odwiedzenia są miejsca mało popularne i odległe, jesteśmy w stanie zaplanować wakacje dużo wcześniej a chcemy przy tym skorzystać z najniższej ceny - first minute może być tą właściwą opcją.
Zazwyczaj planowanie wakacji to same przyjemności. Na długo przed nimi zaczynamy układać w głowie, jak będą wyglądać poszczególne dni, co będziemy robić i z jakich atrakcji korzystać. Dlaczego nie dać sobie tej przyjemności wcześniej? Dzięki first minute marzenia o wspaniałym urlopie ogrzewają nasze serca już w środku mroźnej zimy.
Czytaj również: Aplikacje przydatne w podróży. Przygotuj swój smartfon na wyprawę!


